Prezentowe odliczanie.

W internecie trwa odliczanie. Do kiedy musisz u nas zamówić, aby dostać przesyłkę przed Gwiazdką? Zarobią na tym firmy kurierskie. A Poczta Polska – na własne życzenie – nie.

Sieć Euro zrobiła z dobrej logistyki atut

Święta to dla e-handlu czas szczególnie napięty. Takie sklepy internetowe jak na przykład Merlin, Empik.com, sprzedawcy zabawek czy kosmetyków na Allegro w ciągu kilku listopadowo-grudniowych tygodni wypracowują połowę rocznego obrotu. Nic więc dziwnego, że przygotowania do Bożego Narodzenia w firmach zajmujących się e-handlem „na poważnie” zaczynają się już wiosną.

Niby cała procedura jest prosta. Internauta klika, towar z półki wędruje do pudła. W międzyczasie załatwia się kwestię płatności (przelew przed lub zapłata kurierowi), drukuje fakturę, nalepkę z adresem i … poszło w Polskę. Oczywiście sprawa komplikuje się znakomicie, gdy taką samą operację próbuje wykonać jednocześnie kilka tysięcy osób, a tak właśnie – jak kiedyś opowiadał mi Zbigniew Sykulski, jeden z twórców Merlina – wygląda to w największym polskim e-sklepie. Nowe zamówienie spływa wtedy co kilka sekund, zatrudnienie wzrasta dziesięciokrotnie, a w świat wychodzi ponad 100 tys. paczek.

W tych kilku krytycznych dniach wszystko musi więc być zorganizowane i dopięte na ostatni guzik. Po stronie firm kurierskich również, wymaga to mobilizacji wszystkich sortowni, kierowców, samochodów. I nie jest tajemnicą, że niektóre największe firmy kurierskie na kilkanaście dni przed Gwiazdką po prostu przestają przyjmować zamówienia.

Licznik na Empik.com

Kto jednak dobrze dopnie logistykę, może zebrać premię i  zyskać klientów. Z gwarancji – jeśli klikniesz teraz, dostarczymy przed Świętami, można uczynić atut, o czym najlepiej świadczy internetowa kampania sieci sklepów Euro RTV/AGD. Obserwując więc spokojnie (moje prezenty dotarły kilka dni temu) liczniki tykające na stronach myślę sobie o tym, jak wielki postęp w udało się w tej dziedzinie uczynić. I jak bardzo odstaje od tego standardu – w dużej mierze na własne życzenie – Poczta Polska. Bo większość firm, które gwarantują dostawę nawet kilka dni przed Wigilią nie zająka się nawet, że korzysta z usług narodowego przedsiębiorstwa pocztowego. Tak to nasz monopolista, przygnieciony przerostem zatrudnienia, żądaniami związkowców, coraz gorzej odnajduje się w rynkowej rzeczywistości.