Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka

21.07.2008
poniedziałek

Prezent dla kredytobiorców

21 lipca 2008, poniedziałek,

 Tanie franki receptą na drogie mieszkania?

Spadający kurs franków szwajcarskich (CHF) przebił psychologiczną barierę 2 zł. Kto się najbardziej cieszy? Te osoby, które kupiły mieszkanie zaciągając kredyt walutowy w 2004 r., gdy za jednego franka płacono prawie 3 zł. Przez ostatnie cztery lata złotówka systematycznie umacniała się wobec franka. Wartość ich kredytu oraz miesięcznej raty zmniejszyły się prawie o 1/3, czemu nie przeszkodził nawet wzrost oprocentowania, spowodowany podwyżkami stóp procentowych w Szwajcarii. Dodatkowo ceny nieruchomości w Polsce poszły mocno do góry.

Ten 30-proc. zysk póki co jest jednak wyłącznie papierowy i będzie się zmniejszał, jeżeli złotówka się osłabi, a kurs franków znów wzrośnie. Przewalutowanie to sposób na realizację zysku, a przy tym zdejmuje nam z karku ryzyko zmiany kursu waluty. Niestety, przewalutowanie na złotówki oznacza dziś wysokie, nawet 7-8 proc. oprocentowanie kredytu, ze względu na wysokie stopy, wciąż podnoszone przez polską Radę Polityki Pieniężnej. A więc skok miesięcznej raty będzie odczuwalny. Najlepszym rozwiązaniem – o ile mamy jakieś oszczędności – jest nadpłacenie, zwrócenie części pożyczonego kapitału kredytu, gdy kurs jest niski. Warto to robić partiami, np. co miesiąc kilka, kilkanaście tysięcy zł.

A co z tymi, którzy dziś biorą kredyt we frankach? Większość ekonomistów jest zdania, że polska waluta będzie się jeszcze umacniać, bo na razie nasza gospodarka radzi sobie z kryzysem na światowych rynkach finansowych i mamy w perspektywie przyjęcie wspólnej waluty euro. Najwięksi optymiści przewidują, że kurs franka spadnie nawet do 1,8 zł. Ale ci, którzy dziś zadłużają się we frankach powinny brać pod uwagę ryzyko chwilowego osłabienia złotówki, ze względu na spekulacyjne wahania kursów. Jednak nie powinno ono trwać dłużej to niż kilka miesięcy i być większe niż 5-10 proc. Bardzo ważne jest, aby w decyzjach dotyczących kredytów hipotecznych nie patrzeć na zachowanie kursu walut czy stóp w ostatnich dniach czy tygodniach. Przecież to zobowiązanie na 20-30 lat i liczy się średnia z tego okresu. To rada również dla tych, którzy dziś zastanawiają się nad przewalutowaniem – kredyty we frankach dotąd zawsze okazywały się tańsze niż złotówkowe, a przy obecnym oprocentowaniu kurs franków musiałby wzrosnąć do 2,8-3 zł, aby przestały się opłacać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Witam,

    Gdy już wszyscy zostaną przekonani do kredytów walutowych, to będzie ich ewidentny koniec. Nic nie trwa wiecznie. Warto pamiętać także jaką estymą się cieszył dolar a dzisiaj lepiej nie mówić.

    Pozdrawiam
    aphossa.blog.onet.pl

  2. do artykułu napadł nas bank;
    jestem opolanka i faktycznie, jak pisał mój ulubiony poeta – na bankowym rynku BYŁA jedna księgarnia (sic!), w ostatnim czasie zniknął również sklep muzyczny Coda i to by było na tyle Opola.. Mieszkam od kilku lat w Krakowie, w samym starym centrum – między Zamkiem Wawelskim a filharmonią, na ulicy Zwierzynieckiej mamy swoiste Wall Street 😉 Wirusy atakują miasta brr