Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka

4.07.2008
piątek

Co dalej z gigantem?

4 lipca 2008, piątek,

Jaka będzie przyszłość największego polskiego banku detalicznego.

pkobp.jpgBędzie plotkarsko i weekendowo 😉 Jerzy Pruski (49 l.), nowy prezes PKO BP, największego polskiego banku detalicznego (ponad 4 mln klientów), urzęduje dopiero od kilku tygodni, a w środowisku finansistów już huczy od plotek na temat jego potencjalnego następcy.

Spekuluje się, że Pruski jest człowiekiem wybranym do konkretnego zadania – dalszej prywatyzacji wciąż państwowego banku. Kto miałby zastąpić Pruskiego? Finansiści zgodnie wskazują na Sławomira Lachowskiego (50 l.) uznawanego za jednego z najbardziej utalentowanych polskich menadżerów. Lachowski jest autorem spektakularnych sukcesów BRE Banku w ostatnich dwóch latach –  poprawił wyniki finansowe, a przy tym dobudował temu sprofilowanemu dotąd bankowi korporacyjnemu silną drugą nogę w postaci obsługi klientów indywidualnych (MultiBank oraz mBank, największy bank internetowy w regionie). W marcu na skutek konfliktu z niemieckimi większościowymi udziałowcami BRE Sławomir Lachowski stracił posadę. Do marca 2009 r. przebywał będzie na płatnym menadżerskim urlopie i ma zakaz podejmowania pracy w konkurencyjnych instytucjach.
Po tym okresie „karencji” kierowanie sprywatyzowanym PKO BP mogłoby być dla Lachowskiego zwieńczeniem pięknej kariery. Z kolei jego doświadczenie i wizjonerstwo pozwoliłoby dość ospałej instytucji wrzucić wyższy bieg i wykorzystać w pełni potencjał. Dla klientów to dobra wiadomość.

Jak bumerang powróciły też plotki o możliwym połączeniu największego państwowego banku z największym ubezpieczycielem – PZU (kierowanym przez Andrzeja Klesyka, menadżera z londyńskim i amerykańskim doświadczeniem). Choć politycy Platformy – podobnie jak większość znawców rynków finansowych – dotąd sceptycznie wypowiadali się o bezpośredniej fuzji, badany jest podobno nowy pomysł spięcia obu instytucji w strukturę holdingową (z dodatkiem Banku Pocztowego). Taka silna kapitałowo, nowocześnie zarządzana grupa, na której czele mógłby stanąć Lachowski, miałaby na tyle silną pozycję, aby zawalczyć z Zachodnimi gigantami o prymat w regionie.

Zwolennicy teorii o planowanej za rok zmianie na fotelu prezesa PKO wskazują kolejne elementy, które ich zdaniem pasują do układanki. Dwóch na trzech nowo mianowanych członków zarządu PKO to bliscy współpracownicy Lachowskiego z czasów BRE. Z mBanku odeszło wielu jego twórców, m.in. dyrektor Piotr Gawron. Niedługo upływa też kadencja Andrzeja Raczko, polskiego delegata w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Tę prestiżową posadę mógłby po wykonaniu zadania objąć Jerzy Pruski. Pytanie, co na taki scenariusz powiedzą sami zainteresowani? Na razie nikt nie chce oficjalnie komentować tej sprawy. Powyżej opisane spekulacje krążą jednak z zaskakującą natarczywością i dochodzą ze zbyt wielu różnych źródeł.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop