Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka

29.06.2008
niedziela

Dr Donald i Mr Tusk

29 czerwca 2008, niedziela,

Czy premier ma tajny pomysł na naprawę służby zdrowia?

Nierozwiązany problem służby zdrowia niewątpliwie negatywnie wpływa na ocenę koalicji PO-PSL. Nie dziwią więc przytyki, jakie pod adresem Tuska puszczają politycy opozycji (którzy jednak zapomnieli, że gdy niedawno rządzili, wiele w tej sprawie nie zwojowali).

Niestety wiele wskazuje na to, że sytuacja jest jak z greckiej tragedii – cokolwiek nie zrobić i tak będzie źle. Służba zdrowia wymaga pilnie trzech rzeczy – urynkowienia, restrukturyzacji i dokapitalizowania. Wszelkie próby urynkowienia skończą się protestami biedniejszej i mniej wykształconej części elektoratu oraz Prawa i Sprawiedliwości. Wszelkie próby restrukturyzacji – np. zamknięcia nierentownych placówek – skończą się protestami społeczności lokalnych. Wszelkie próby dokapitalizowania natrafią na silny opór społeczny – nie chcemy ani dodatkowych składek na służbę zdrowia, ani dodatkowych podatków, zaś około 1/3 nie chce słyszeć o współpłaceniu za świadczenia (np. kilka zł za wypisanie recepty).

Nic więc dziwnego że Donald Tusk, który pewnie z jedne wybory w tym kraju chciałby jeszcze wygrać, jak ognia unika podjęcia konkretnych, a już tym bardziej niepopularnych decyzji. I za tą strategię „na przeczekanie” oczywiście punktuje go jeszcze jedna niezadowolona grupa – media.

Tymczasem może w tym jest jednak metoda. Według badań przeprowadzonych przez portal Money.pl, wzrasta akceptacja Polaków do samodzielnego płacenia za leczenie

Jak wynika z raportu, Polak podstawiony pod ścianą – oddać dodatkową część z pensji na dodatkową składkę zdrowotną, czy też zarabiać bez zmian, ale za to w razie choroby dołożyć z własnej kieszeni do leczenia, wybiera to drugie. Akceptacja tego rozwiązanie rośnie – co oczywiste – wraz z poziomem wykształcenia, zarobkami i jest odwrotnie proporcjonalna do wieku badanych.

To bardzo optymistyczne wieści. Wydaje się, że Polacy wreszcie zaczynają rozumieć, iż pompowanie pieniędzy w ten system na dzień dzisiejszy jest jak lanie wody w dziurawe naczynie – służba zdrowia przyjmie każdą kwotę, ale poziom się od tego pewnie nie podniesie. Coraz więcej osób oswaja się z myślą, że dodatkowe opłaty są nieodzowne. Za to liczymy, że dzięki temu będzie w służbie zdrowia lepiej. Może więc uniki Tuska to tak naprawdę oczekiwanie, aż problem sam się rozwiąże. Aż społeczeństwo samo dojrzeje do zmiany i jej ochoczo przyklaśnie. Coraz więcej osób samodzielnie opłaca sobie abonamenty w prywatnych zakładach opieki zdrowotnej. Coraz większej grupie osób robi to w pakiecie pracodawca. Zaś kolejne towarzystwa ubezpieczeniowe chcą wprowadzać ofertę pełnego ubezpieczenia medycznego. Gdy Kowalski zobaczy, że Nowak, który złamie nogę wyląduje na prywatnej polisie w klinice jak z Amerykańskiego serialu, a nie w tym bajzlu, który mamy dziś, może zmieni zdanie i wysupła co miesiąc te 100 zł na polisę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop