Ekonomia długiego weekendu

Dlaczego należy nam się wolne.

Z punktu widzenia gospodarki wszelkie święta to dopust Boży. Trzeba pracownikom dać wolne i jeszcze im za to zapłacić. Zamiast produkować towary, jadą wylegiwać się na działkę lub nad rzeczkę. Dlatego na wszelkie próby wprowadzenia do kalendarza nowego święta organizacje pracodawców i przedsiębiorców reagują alergicznie. Państwo goniące Europę, społeczeństwo na dorobku – argumentują – nie może sobie pozwolić na luksus lenistwa. Każdy taki dzień to wymierne straty dla firm i Produktu Krajowego Brutto.

Inna sprawa, że Polacy są mistrzami świata w organizowaniu sobie tzw. długich weekendów. Przygotowania do nich zaczynają się na wiele tygodni wcześniej. Już na imprezach sylwestrowych trwa wertowanie kalendarzy w komórkach. I planowanie. Tu wezmą urlop, tam wyjdą trochę wcześniej, tu odpracują i w efekcie zamiast dwóch wolnych dni robi się tydzień laby.

Ale aby ktoś mógł wypoczywać, pracować musi ktoś. Co prawda w wielu firmach w tym tygodniu praca dosłownie zamarła, ale za to w innych wre w najlepsze. Długie weekendy to czas żniw dla branży turystycznej i hotelowej (rezerwacje na pół roku wcześniej). Rekordy sprzedaży biją producenci piwa i napojów. Gwałtownie rosną obroty stacji benzynowych, pubów, sklepów ze sprzętem sportowym. Utykający w kilometrowych korkach Polacy dają zarobić różnego rodzaju przydrożnym sprzedawcom jagód, grzybów, myjącym szyby i przydrożnym barom.

Nie należy też zapominać, że na tle innych państw europejskich jesteśmy dość pracowitym narodem. Nawet na świecie w zestawieniu przepracowywanych tygodniowo godzin – według statystyk OECD – plasujemy się w czołówce, tuż po Koreańczykach. Co prawda mamy rekordową liczbę emerytów i rencistów, ale ci, którzy są aktywni zawodowo, zasuwają jak przysłowiowe mróweczki. Dlatego trochę długoweekendowego relaksu dobrze wszystkim robi. Odstresowując, głaszcząc psychikę, a w efekcie poprawiając efektywność. Pozostaje mieć nadzieję, że ci, którzy muszą pozostać na swych newralgicznych stanowiskach pracy i nie jest im dane świętować długich weekendów, przynajmniej zostaną za to w odpowiedni sposób docenieni i wynagrodzeni.

Miłego długiego weekendu!