Geografia kryzysu

Spowolnienie w amerykańskiej gospodarce rozkłada się nierówno.

Do ciekawych wniosków doszli autorzykryzysUSA.gif tekstu z „The Economist”. Nałożyli dane ekonomiczne z gospodarki USA na mapę tego kraju. Okazuje się, że największe problemy związane ze spowolnieniem gospodarczym mają te stany i metropolie, w których ceny nieruchomości były najbardziej rozdmuchane (a więc m.in. Los Angeles, Las Vegas, San Diego, Detroit, Miami, Tampa). Spadek cen domów pociągnął za sobą problemy instytucji finansowych oraz branży budowlanej, która w wielu metropoliach była kołem zamachowym szybkiego rozwoju. W niektórych stanach doszły jeszcze dodatkowe czynniki – np. kryzys w przemyśle samochodowym, z którego żywił się cały stan Michigan.

Kryzys nie dotknął za to jeszcze stanów uznawanych za mniej atrakcyjne – np. Montany, gdzie w związku z dynamicznym rozwojem kopalni (wysoka cena miedzi), rolnictwa (dotacje do biopaliw) i turystyki (dzika przyroda) przybywa dziś najwięcej w kraju nowych miejsc pracy. Warto przeczytać cały tekst z „The Economist” tutaj.