Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka Pieniądze to nie wszystko - Blog ekonomiczny Piotra Stasiaka

9.10.2007
wtorek

Empik: Reaktywacja

9 października 2007, wtorek,

Sklep internetowy Empik.com rzuca wyzwanie Merlin.pl

To będzie drugie starcie. Pierwsze miało miejsce w latach 1999-2001. Ale wtedy jeden z zawodników wycofał się przed końcem rundy. Zaczął się krach dot-comów, akcje spółek internetowych leciały na łeb. Inwestorzy Empik.com wtedy nie wytrzymali napięcia. Zabrakło im kapitału i determinacji, aby wciąż pompować pieniądze w branżę, która znajdowała się w dużej recesji. Merlin wytrwał i wygrał. Dziś jest niekwestionowanym liderem wśród internetowych księgarni. W tym roku po raz pierwszy obroty tego sklepu mają sięgnąć 100 mln zł.

Od dawna mówiło się jednak, że powrót Empiku na ring to tylko kwestia czasu. I właśnie chyba ten zawodnik zebrał siły, bo ruszyła nowa strona sklepu. Autorzy chcą, aby stała się centrum kulturalnym internetu. Stąd nie tylko możliwość zamówienia książek, muzyki czy multimediów, ale też zapowiedź zbudowania bogatego serwisu o bieżących wydarzeniach kulturalnych czy empiklopedia czyli notki biograficzne o najważniejszych twórcach kultury. Co prawda na razie więcej jest o Spidermanie niż o Iwaszkiewiczu, o Harlanie Cobenie czy Gombrowiczu, no ale jest.

Czego Merlin może zazdrościć Empikowi? Biznesu w realu, który zapewnia zaplecze kapitałowe oraz ułatwia logistykę (zamówione książki można odebrać w jednym z kilkudziesięciu salonów).

Czego Empik może zazdrościć Merlinowi? Silnej marki i wiernych klientów. Poza tym Merlin sprzedając książki w sieci nie podgryza swego głównego biznesu (a dla Empiku są to wciąż salony w centrach handlowych).

Na razie trudno przewidywać, jak skończy się starcie obu gigantów e-handlu. Pewnie prędzej czy później dojdzie do jakiejś wojny cenowej (na czym zyskają klienci). Na razie jednak obaj zawodnicy stawiają chyba na jakość oferty i obsługi.

O historii powstania Merlina pisałem tutaj.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Strona ruszyła lecz jest jeszcze wiele do zrobienia aby była tak prosta w obsłudze jak amazon.com .

    Ja akurat zamawiam głównie przez empik pozycje z zagranicy, chociaż ostatnio tańsze jest, ze względu na osłabienie dolara, bezpośrednie sprowadzanie z księgarni za granicą.

  2. empik.com musi jeszcze „tylko” popracować nad terminowością dostaw i obsługą klienta, trzy tygodnie czekania na „wysyłamy w 3-5 dni” to przydługo, z tego co się zorientowałem w kolejce do punktu odbioru – parę osób miało też, o to samo, pretensje. i o to na przykład, że też nie dostali informacji e-mailem o opóźnieniu.
    jeśli tak zaczną i pójdzie fama, to się przejadą, drugi raz.

    poza tym empik.com, to jakaś outsourcowana firemka a nie Empik, nie wiem czemu, to nie czasy że ktoś rozkręca biznes a potem się go wysiuda, teraz się albo wchodzi albo nie… przynajmniej moim zdaniem, ale co ja tam wiem 😉

  3. oba sklepy mają fatalną wadę: nie można w nich kupić kompletnych kultowych seriali Star Trek. Ciekawe, że oba sklepy lekceważą sporą grupę fanów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. jestem sprzedawcą w jednym z salonów Empik.
    Rzeczywiście – toczy się bój o klientów internetowych. Wiadomo – w internecie przyszłość wszystkiego.
    Ale zdecydowanym plusem Empiku jest to, że mamy sklepy „prawdziwe”, nie tylko wirtualne. Klient, który przychodzi do naszego salonu, a my akurat nie mamy tego, co chciałby kupić, zostaje za każdym razem poinformowany o możliwości robienia zakupów przez empik.com. Ba – nawet zostaje sprawdzone, czy ten towar jest na stronie dostępny.

    Problemem empik.com jest jednak rejestracja nowego użytkownika portalu.
    Aby móc zrobić zakupy, należy założyć sobie konto (jak wszędzie).
    Jednak dokonanie rejestracji na empik.com nie jest łatwe.
    Strony formularza, który należy wypełnić, są nieczytelne. Wymagają dużo uwagi, a ciągłe informacje o „braku wymaganych danych” frustrują.

    Choćby z tego względu ja konta w empik.com nie mam.
    Za to mam w merlin.pl – bo tam rejestracja przebiegła bardzo szybko.

    Tak więc, kiedy nie mamy w sklepie towaru, na którym mi zależy, pierwsze miejsce w internecie, do którego zaglądam – to jednak Merlin.

    Myślę, że jest jeszcze wiele takich osób, jak ja. Dlatego też empik.com będzie się musiał bardzo starać, aby odebrać klientów Merlinowi (bo do tego to się w dużej mierze musi sprowadzić).

    I jeszcze jedna sprawa:
    wpisując w przeglądarkę hasło „księgarnia internetowa”, pierwszym linkiem jest merlin.pl. Empiku długo na tej liście nie ma (a jest w ogóle?).
    Podobnie pod hasłem „sklep internetowy” – nie ma tu od razu linka do merlin.pl, ale nie ma również do empik.com.
    A to jednak bardzo ważne – żeby w przeglądarce internetowej być wysoko.

  6. Ja jestem klientem Merlina, ale jeśli Empik będzie miał ciekawą ofertę, to mogę stać się jego klientem.
    Na pewno zwycięzcą tego pojedynku będzie klient, bo oba sklepy chcąc zdobyć nowych klientów lub utrzymać dotychczasowych, będą zmuszone obniżać ceny.
    Jestem ciekaw jak zakończy sie ta rywalizacja. Bo z moich obserwacji wynika, że w handlu internetowym z reguły mamy jeden duży podmiot (Merlin, Allegro, Amazon, Ebay) i ileś mniejszych, które stanowią niezbyt wielką konkurencję, będąc jednocześnie uzupełnieniem oferty „giganta”. Gdyby Empik stał się równorzędnym konkurentem dla Merlina mielibyśmy ciekawą sytuację.

  7. Podoba mi się nowy serwis empiku, choć nie ma jeszcze wielkiej bazy danych. Co prawda w porównaniu ze starym empik.com (gdzie można było oglądać wideo-serwis kulturalny na przykład, co wtedy było dość dużym osiągnięciem – internetowa telewizja nie była jeszcze tak rozpowszechniona jak teraz, a nikomu nawet się nie śniło o youtube) jest trochę zardzewiały, ale widzę potencjał, zwłaszcza że jak Pan panie Piotrze zauważył, ma zaplecze w postaci realnego sklepu. Ja się tylko zastanawiam kiedy będzie można książki i płyty kupowane z Polski przez internet kupić także za pomocą karty kredytowej w USA i nie mieć problemu z ich dowozem. Jak to jest, że Amazon wysyła je wszędzie?
    PS. bardzo podoba mi się ten blog, bo powoduje, że gospodarka i jej aspekty stają się bardziej „ludzkie”. Gratulacje, to trudna sztuka!

  8. Z mojego punktu widzenia, jako częstego klienta księgarni internetowych „biznes w realu” dla empiku jest raczej obciążeniem. Swojego czasu potrzebowałem dokonać szybkiego zakupu online i odbioru w sklepie. Wydawać by się mogło, że empik z gęstą siecią sklepów ulokowanych w dogodnych punktach w takich działaniach powinien być bezkonkurencyjny. A jednak to merlin okazał się szybszy (i tańszy). Przygodę opisałem tu (http://tinyurl.com/2bfjzw).

    Sama nowa skórka nie zmienia sposobu prowadzenia biznesu. Jeżeli empik.com chce wygrać z merlinem, musi się w końcu przestawić na tory eCommerce i zapomnieć o obawach, że biznes internetowy negatywnie wpłynie na wyniki finansowe sklepów w „realu”.

  9. Całym sercem kibicuję Merlinowi. Jako stały klient, wydający parę razy w roku po kilkaset złotych, jestem bardzo zadowolony. Pełna kultura, szybki serwis i e-mailowa obsługa klienta, a także bardzo dobre zaopatrzenie, rekompensują drobne wpadki, np. nieuaktualniane dane odnośnie szybkości dostawy, czy nawet dostępności towarów. Mam nadzieję, że czując oddech konkurencji poprawią się jeszcze

  10. A czy, panie i panowie nie ma prostszego rozwiązania?
    Mnie usatysfakcjonowałaby możliwość sprawdzenia on-line w której najbliższej księgarni w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Szczecinie, Lublinie etc. mogę znaleźć poszukiwany tytuł.

    Czy są księgarnie w Polsce, które mają magazyn książek do przeszukiwania on-line? Biblioteki mają.

  11. Czekam, poza tym na realizację starego pomysłu – drukowanie na żądanie. Byłby koniec z marnotrawstwem papieru. Księgarnie, owszem powinny posiadać po jednym egzemplarzu dla podglądu a żyłyby z prowizji za zamówione on-line lub osobiście egzemlarze książek. Wciąż nie wiadomo gdzie by je drukowano i oprawiano ale raczej nie w każdej ksiegarni. Czekamy na Gutenberga Bis, który opracuje taki system, aby od zamówienia do wydrukowania i oprawienia nie mijało więcej niż 1 h i nie kosztowało kroci. A może Empik zamawia krótkie serie w drukarni stąd taki długi czas oczekiwania?

  12. Po dwuletnim „stażu” zakupowym w Merlinie postanowiłem dokonać zakupu internetowego w Empiku/do Arkadii mam 200 m/. To były dwa zakupy – pierwszy i ostatni. Zamówienie złożone 06.09 nie dotarło do wybranego salonu do dzisiej. Z niewiadomych powodów wróciło do magazynu. Tyle, że umożliwiono mi wczoraj zakup zamówionych książek
    z rabatem cenowym na miejscu w salonie . Ale to przecież nie o to chodzi.

  13. Pingback: Empik.com, czyli sposób na tanią książkę :) « O programowaniu i nie tylko…

  14. Też mi się wydaje, że taki album Taschena nie jest ocbnmywaay kilkanaście razy dziennie przez spocone młodzieńcze dłonie. Tomiki poezji też są w dobrym stanie zawsze. A propos tej żałoby, bo ja nie w temacie. Spalił się jakiś dom, czy blok, czy cuś, i mamy jakieś żałoby narodowe? No kaman! Heh, a wczoraj z okna tramwaju zobaczyłem wywieszony przy kiosku egzemplarz jakiegoś tabloidu z wielkim tytułem Patrzyłam, jak płonął mf3j syn! Ech, chore to społeczeństwo, wszystkich należałoby spalić.Zanim ktoś mi puści flejma, to mam na swoje usprawiedliwienie, że jestem po nocy bez snu i skończyłem kilka godzin temu Piknik na skraju drogi i udzielają mi się myśli Reda z ostatniego rozdziału. Słusznie chłop prawił.