Warto spojrzeć na te domy

Dobrej architektury nie zobaczymy zbyt wiele na ulicach naszych miast. Za to możemy w internecie.

Będzie weekendowo. Wakacje w pełni i nawet w Warszawie da się żyć. Powrót po pracy do domu nie oznacza godziny w korkach. Przejazd tramwajem przestał budzić sardynkowe klimaty. Kolejki jakby mniejsze, tłum dał odetchnąć. Uroczo. Szkoda, że w pierwszych dniach października znów poczujemy, że żyjemy w zatłoczonym świecie, gdzie wszystkiego – a przede wszystkim ludzi – jest za dużo. 

Przed rozrostem metropolii, o czym już pisałem, nie ma niestety ucieczki. Trafiłem ostatnio w internecie na ciekawą koncepcję – blok mieszkalny na 100 tys. osób. Olbrzymi walec o wysokości kilometra, w którym tereny rekreacyjne poprzeplatano z przestrzenią mieszkalną. Z daleka wyglądają jak gigantyczne dziury w serze. Niestety pełna prezentacja budowli, przez jakiś czas dostępna, zniknęła z sieci. Jej ślad ostał się jeno na stronach portalu Gazety. 

To oczywiście tylko luźna koncepcja architektów z londyńskiego studia Populararchitecture. Robi jednak porażające wrażenie. Przypominają się: • powieści Neala Stephensona i Williama Gibsona • filmy „Blade Runner” czy „Raport Mniejszości” • wszystkie te gry komputerowe, których akcja dzieje się w metropoliach przyszłości (np. „Be...