Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

26.03.2012
poniedziałek

Polacy a kryzys – w której grupie jesteś?

26 marca 2012, poniedziałek,

Większość rodaków postrzega kryzys jako problem praktyczny – podwyżki i groźbę utraty pracy. Zaś aż 28 proc. twierdzi, że w ogóle ich ten temat nie dotyczy.

Do takich wniosków prowadzi ciekawe badanie, przygotowane przez sopocką PBS. Ankieterzy zadali Polakom szereg pytań o to, z czym kojarzy im się i jak postrzegają wpływ kryzysu na swoje życie. Na podstawie odpowiedzi wyróżniono cztery charakterystyczne grupy postaw. Pierwsza – największa – to tzw. pragmatycy (43 proc. badanych), którzy zauważają przede wszystkim praktyczne skutki światowego spowolnienia gospodarczego. Druga pod względem liczebności (28 proc. ankietowanych) jest grupa nazwana teoretykami – a to dlatego, że kryzys znają głównie z doniesień medialnych. Kryzys to jest w Grecji, na świecie, w makroekonomii, ale nie przekłada im się na codzienne życie.

Kolejna grupa jest smutna, bo to ludzie zagubieni (22 proc.), którym kryzys kojarzy się przede wszystkim z lękiem i niepewnością co do dnia jutrzejszego. Widzą w nim efekt działania wrogiego świata, sterowanego przez polityków i bankierów. I wreszcie grupa tzw. zorientowanych, którzy mają poczucie, że są świadomi tego, co dzieje się na rynkach finansowych. Wiedzą też, jak może się to przełożyć na ich sytuację życiową i zawodową.

Żródło: PBS

Wczytanie się w opisy poszczególnych grup prowadzi do ciekawych wniosków.

Wśród pragmatyków najwięcej jest emerytów i rencistów, zaledwie 11 proc. ma wykształcenie wyższe. Z kolei zagubieni to w większości kobiety, mieszkanki niewielkich miejscowości. One też najbardziej uskarżają się na lęk i niepokój, odczuwają największy wpływ kryzysu na swoje życie (być może dlatego, że aż 3/4 z nich codziennie ogląda telewizję).

Najwięcej wyborców PiS jest wśród pragmatyków. Zagubieni – wykazujący nieufność wobec instytucji – sympatyzują z SLD i Ruchem Palikota. Z kolei w grupach zorientowanych i teoretyków, której kryzys się psychicznie nie ima, najwięcej jest wyborców PO. Nie muszę chyba dodawać, że te dwie ostatnie grupy legitymują się również najwyższymi dochodami.

Prezentację z badania znajdą Państwo na stronach PBS >>

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Właściwie to czym jest „kryzys”?
    W zależności od definicji może on być lub go nie być.
    O tym, że kryzysu nie ma pisał filozof Luc Ferry w GW 17.03.2012 sobota. Twierdzi, że kryzys to był za Wiktora Hugo. Ale przecież i wtedy było lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Liczba miejsc pracy w skali całej planety prawie na pewno cały czas rośnie, liczba ludności również, nigdy nie było tak dobrze. A że w kilku bogatych krajach chwilowo spadła liczba pracujących z powodu błędnych inwestycji wymuszonych przez tzw. proinwestycyjną politykę monetarną urzędnika Greenspana i jego kolegów i trwa to dalej dzięki tzw. proinwestycyjnej polityce fiskalnej, to w gruncie rzeczy szczegół. Na przeciętny dochód przeciętnego Polaka ma to wpływ niewielki.

  2. kolejny „profesjonalny: sondaż przygotowany przez „niezależnych” ankieterów pokazujący, że młodzi fajni wykształceni z dużych miast głosują na PO. Panie jeszcze niedługo z tą propagandą pociągniesz 😉

  3. Kiedyś pisałem:

    „Wbrew pozorom kryzys finansowy, którego drugą falę właśnie przerabiamy, może być zbawiennym impulsem do działań, które świat już powinien dawno zainicjować. Socjalistyczne i populistyczne systemy gospodarcze żyjące przez dziesięciolecia ponad stan stanęły na krawędzi. To świetny moment także dla naszego kraju by podjąć działania mające na celu zabezpieczyć przyszłość naszą i naszych dzieci.”

    http://nocri.blox.pl/2011/08/Zbawienny-kryzys.html

    …i zdania nie zmieniam. Pytanie czy Donald Tusk jest gwarantem wykorzystania zbawiennego wpływu kryzysów dla społeczeństwa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Do takich wniosków prowadzi ciekawe badanie, przygotowane przez sopocką PBS”???
    najwieksza grupa, o ktora pominieto jest grupa FRAJEROW dymanych przez kolesi z ukladow i nie-rzad Tuska;

  6. no a ja cały czas mam wieczną pretensję do stwórcy, że nie jestem agentem t, tudież ojcem r
    -tylko muszę z 1500 brutto na jednego and drugiego jeszcze płacić haracz!!!

  7. Żyje w kryzysie, odkąd pamiętam: najpierw dystrybucja deficytowego mięsa i cukru, potem 18 miesięcy entuzjazmu i wojna, potem 10 lat gnicia i bankructwa za rządów tępych konformistów, krótki okres entuzjazmu początku lat 90tych przerwany ciężarami i wyrzeczeniami po zaledwie kilku miesiącach, 10 nierównych lat (szybkiego wzlotu jednych i piekła innych), krótki okres radości przed i tuz po wejściu do UE a od 2008 roku ciągły zjazd.

    Czyli w ciągu ostatnich 35 lat było razem 66 miesięcy, w których nie było kryzysu. Mozna uznać kryzys za stan normalny a więc zbytnio sie nim nie przejmować.

    Co innego słowo kryzys znaczy w kręgach władzy i w mediach. Ile razy ono pada mamy pewność, że politycy przygotowują bolesne (nie dla siebie) zmiany i trzeba myśleć, jak nie pójść pod nóż.

  8. @Sadam – Panie Sadam, a nie sądzi Pan, że to właśnie jest bardzo smutne i niepokojące – że „syci” i dobrze zarabiający głosują na PO? Ja na miejscu Tuska bym się niepokoił, bo to oznacza, że spora część elektoratu leży poza jego zasięgiem, pozdrawiam Piotr Stasiak

  9. Cyt.”Wśród pragmatyków najwięcej jest emerytów i rencistów” czyli ludzi, którzy wiekszość życia spędzili w komunie, pamiętają masowe upadki państwowych molochów i ogromne bezrobocie i zagubienie ich pracowników. Ja też pamiętam.
    Po czasach gdy gdy kartkowy przydział mięsa wynosił 8 dag dziennie, na mieszkanie czekało się lat 20 a buty albo wystało w kolejkach albo kupowało na bazarze za równowartość robotniczej pensji, samochód miała co 20 rodzina to ma się inne pojęcie o „kryzysie”, „biedzie” i „trudnym życiu”.

  10. Art63 – świetne podsumowanie do dyskusji o „ustawie 67” – Polki żyjące w takich warunkach mają pracować 2-3 lata dłużej zależnie od rocznika!!! Pracuję od pamiętnego roku 1981 – chcą mi dołożyć 2,5 roku „dla mojego dobra”… Może jeszcze blokować mi część mi pensji na przymusowe lokaty bankowe, bo roztrwonię ???

  11. Byc moze zainteresuje Pana opracowany wlasnie przez mego Przyjaciela Psa Bobika ( http://www.pies-bobik.eu ) program naprawy finansow Panstwa Polskiego.

    Finanse by uzdrowić niewiele trzeba trudu,
    wystarczy silna wiara i odrobina voodoo,
    magiczne referendum czy demonstracja szybka
    i proszę – już finanse zdrowiutkie niczym rybka.

    Eksperci coś tam plotą? To plemię bez pojęcia!
    Mądrości lepiej czerpać od szwagra albo zięcia,
    z radyja, z faktoidów, z powietrza i z pasjansa,
    jak również od prezesa, co zna się na finansach.

    By na emerytury starczyło kiedyś, kiedyś,
    nie muszą wcale dłużej pracować biedne zgredy,
    wszak lepiej, gdy w płodzeniu wykażą upór ośli
    i bez opamiętania narobią latorośli.

    Gdy Pan B. dał dzieciątka i na dzieciątka rzuci,
    więc dalej, kto patriota, niech daje upust chuci,
    do wsparcia demografii niech Polak będzie skory,
    metodą, co dostępna bez względu na pobory.

    Nie zmoże nas teutońska ni ruska siła wraża,
    gdy naród w łeb się puknie i zacznie się rozmnażać,
    a forsy mykiem prostym przybędzie bez umiaru,
    jak baby się odeśle do dzieci i do garów.

    Garb patologii zrzućmy, rachunkom spuśćmy manto
    i doić się nie dajmy rynkowym spekulantom,
    a żeby na sto procent już raj był i dostatek,
    pobredźmy o Smoleńsku następnych kilka latek.

    Pewniejszych nie ma recept, by przyszłość była złota
    i do wyborców części ten fakt na szczęście dotarł,
    więc poprą taki program, bo co się tutaj głowić –
    tak jak pomysły chore nic kraju nie uzdrowi.

  12. Artykuł bardzo ciekawy. Pozwala na spojrzenie z dystansem na siebie poprzez pryzmat wszechobecnej statystyki. Próba podziału grup ludzkich według ich podejścia do kryzysu jest zupełnie innowacyjna. Zapraszam do siebie na bloga http://albion1.blogspot.com/ jest w podobnej tematyce, być może znajdzie pan tematy dla pana interesujące. Pozdrawiam